SNY I ŚWIAT PODZIEMNY James Hillman
55,00 zł
Przekład: Izabela Michalska
To, co w tej książce nowe, to próba re-wizji snów w świetle mitu.
Zaczynamy od postawienia oczywistego, chociaż pomijanego, pytania:
do jakiego mitologicznego obszaru, do jakich Bogów należą sny?
Wydanie II, oprawa twarda, szyta
Description
Przekład: Izabela Michalska
Zaczynamy od postawienia oczywistego, chociaż pomijanego, pytania: do jakiego mitologicznego obszaru, do jakich Bogów należą sny? Założenie zawarte w tym pytaniu jest takie: gdybyśmy wiedzieli, „gdzie” przynależą sny, wiedzielibyśmy lepiej, czego one chcą, co znaczą, i co mamy z nimi zrobić. W konsekwencji takiej odpowiedzi podstawa teorii śnienia zostaje umieszczona w micie – nie jest żadną tajemnicą, że sny należą do podziemia i jego Bogów, nasz tytuł właśnie to oznajmia.
Fragmenty…
Ta mała książeczka poszukuje innego obrazu snów niż ten, do którego przywykliśmy. Jej tezy nie opierają się na idei wyparcia (Freud) czy kompensacji (Jung), ale na wyobrażeniu snu w związku z duszą, a duszy w związku ze śmiercią. Doszedłem
do przekonania, że cała procedura interpretacji snów dążąca do większej świadomości życia jest radykalnie zła. I mam tu na myśli „złą” w pełnym tego słowa znaczeniu: krzywdzącą, wynaturzoną, zwodniczą, nieadekwatną, fałszywą, egzegetycznie
obraźliwą dla swojego przedmiotu – snu1. Kiedy błędnie traktujemy sen, krzywdzimy duszę, a jeśli dusza ma intymne powiązanie ze śmiercią, które tradycja zawsze zakładała, to błędna interpretacja snów zakłamuje nasze umieranie. W jakiej relacji
to umieranie i ta śmierć pozostają ze snami, będziemy badać na kolejnych stronach.
…
To, co w tej książce nowe, to próba re‑wizji snów w świetle mitu. Teorii snów jest mnóstwo. Każda dobrze zaopatrzona społeczność analityków – z Górnego Manhattanu, Harley Street czy Hampstead, z Beverly Hills albo z Zurychu – może wystawić
towary wszelkiego rodzaju: teorię freudowską, ortodoksyjnie freudowską, neofreudowską, freudowską psychodynamicznie zmodyfikowaną, jungowską w różnych odcieniach i kształtach, gestaltowsko‑dramową, transcendentalno‑mistyczną, naukowo‑empiryczną, ego‑behawioralną, pierwotnie‑parapsychologiczną, jak również może zaprezentować podejście egzystencjalne i fenomenologiczne, sięgające romantyzmu i wcześniej. Jednak nikt, kogo znam, nie zadaje pytania o mity; nikt nie próbuje zbudować teorii ani idącej za nią praktyki, która byłaby pochodną podejścia archetypowego do całego tego biznesu ze snami. Byli też tacy, którzy widzieli mity w snach i posługiwali się mitami, żeby amplifikować senne motywy. Jest to jednak całkowicie odmienna wizja, w której na sny patrzy się jak na zjawiska wyłaniające się ze szczególnego archetypowego „miejsca” i odpowiadające odległej mitycznej geografii, a później, dalej, odzwierciedla się ten podziemny świat w teorii psychologicznej. Łącząc teorię psychologiczną z mitologicznym theorein („widzieć, spekulować”), próbujemy takiej psychologii snów, która stara się, aby w naszej pracy z nimi zawsze był obecny sens podziemia.
…
Obraz był dla mnie punktem wyjścia w archetypowej re‑wizji psychologii. Dalej w tekście kładę nacisk na obrazy i przyglądam im się dokładniej. W istocie ta książka staje się głównym mostem – czy tunelem – do moich pozostałych tekstów, ponieważ psychologia obrazu jest w niej w sposób zdecydowany umieszczona w obrębie psychologii snów i śmierci. Psychologia głębi, która opiera się na cienistych obrazach fantazji, na pogłębianiu i patologizowaniu oraz na terapii jako kulcie duszy, odnosi
się mitologicznie do podziemnego świata. Zacząć od obrazu w psychologii głębi to rozpocząć w mitologicznym świecie podziemnym, zatem ta książka zapewnia naszej psychologii obrazu perspektywę mityczną. Twierdzić, że obrazy pojawiają się jako
pierwsze, to mówić, że sny są danymi pierwotnymi i że cała nasza dzienna świadomość ma początek w nocy i nosi na sobie jej cienie. Nasza psychologia głębi wychodzi od perspektywy śmierci.
James Hillman (1926-2011) – amerykański psycholog, wieloletni uczeń Carla Gustava Junga, a wreszcie buntownik i krytyk jego teorii, wypracował własną doktrynę psychologiczną, zwaną psychologią politeistyczną czy archetypową. Autor wielu książek, z
których kilka zyskało miano bestselerów.
Nad książką pracowali (wydanie II):
Redakcja: Piotr Herbich
Korekta: Weronika Lewandowska
Skład i łamanie: Jacek Malik
Na okładce wykorzystano obraz Antoniego Starowieyskiego „Horyzont zimowy”, okładkę zaprojektował Janusz Barecki












